Po przebyciu PontauChange pojazd
„Po przebyciu PontauChange pojazd wjechał w ulicę la Cite, następnie Świętego Jakuba i zatrzymał się przed liceum.
Paryż był cały rozdygotany. Wiadomość o tym, co się stało, rozbiegła się na wszystkie strony. Echa morderstw popełnić— nych na bulwarze de la Greve pomieszały się z opowieściami o bohaterskim zdobyciu Bastylii.
Na twarzach znajdowały swój wyraz najróżniejsze uczucia, miotające wówczas ludzkimi sercami.
Gilbert nie wychylił głowy poza okno pojazdu, nie wyrzekł ani jednego słowa. W powszechnych uwagach jest zawsze coś śmiesznego, a Gilbert ujrzał swój triumf właśnie od tej strony. Ponadto odnosił wrażenie, że chociaż usiłował zapobiec rozlewowi krwi, kilka jej kropel spadło i na niego. Doktor wysiadł przy bramie liceum i dał znak Billotowi, by podążył za nim. Pitou natomiast pozostał w powozie.
Sebastian był jeszcze w sali chorych. Dyrektor liceum osobiście powiadomił go o przybyciu doktora Gilberta. Billot, chociaż nie był obdarzony zbyt wyostrzonym zmysłem spostrzegawczym, znał jednak dobrze usposobienie zarówno ojca jak syna i uważnie się przyglądał rozgrywającej się w jego obecności scenie. Chłopiec był co prawda słaby, podniecony i zdenerwowany, ale zachowywał się spokojnie i potrafił pohamować swoją radość. Spostrzegłszy ojca Sebastian zbladł, nie mógł w^ydobyć z siebie ani jednego słowa, tylko wargi drżały mu z lekka. Następnie z okrzykiem, który raczej przypominał jęk boleści, rzucił się ojcu na szyję i w milczeniu go obejmował.“(12)
<<<< Swit wstawał różowozielonkawy
| strzeni zewnętrzne pole >>>>